piątek, 31 stycznia 2020

10. Wyzwanie czytelnicze 3660 stron - styczeń

Witam Was serdecznie.
W Kreatywnej Jacewiczówce wiele się dzieje. Ania kolejny raz organizuje wyzwanie czytelnicze. Aby mu sprostać wystarczy, że przeczytasz 10 stron dziennie. Proste, prawda?
Jako wielbicielka i pasjonatka literatury z przyjemnością kolejny raz przyłączyłam się do zabawy.

W styczniu udało mi się przeczytać następujące pozycje literackie:

1. Stephen Hawking "Krótka historia czasu", str. 281
(281/3660)


Dla Klubu Twórczych Mam napisałam recenzję, którą możecie przeczytać tutaj. 

2. "Nienauczalni" Gordon Karman, str.286
(561/3660) 
Rewelacyjna książka z kanonu literatury młodzieżowej, ale z czystym sercem mogę polecić ją również nieco dojrzalszym czytelnikom. Książka jest do "przytulenia". Jeśli macie ochotę powiększyć biblioteczkę Waszej latorośli to koniecznie zajrzyjcie do Klubu Twórczych Mam, gdzie trwa rozdanie.
Na Wasze zgłoszenia czekamy do 10 lutego.


3. "Wigilia pełna duchów"- zbiór opowiadań, str. 389
(956/3660)
Szczerze mówiąc, ta pozycja wywołała we mnie mieszane uczucia.
Jedne opowiadania są lepsze, inne trochę mniej i były momenty, gdy trochę mnie nudziła. Ale to chyba ze względu na moje preferencje czytelnicze. Każdy, kto mnie zna wie, że wolę cięższe klimaty. Więcej o tym zbiorze przeczytacie w mojej recenzji tutaj.


4. "Za dwie minuty wiosna" Monika Zarzycka, str. 306
(1262/3660)
Książka porwała mnie od pierwszych stron do tego stopnia, że zarwałam dwie noce, choć na nadmiar snu nie cierpię ;)


W tym miejscu udało się przeczytać cztery książki. Każda inna, każda niepowtarzalna. Różne style i gatunki literackie. A Wy czym kierujecie się przy wyborze lektury?

Pozdrawiam serdecznie

Dziękuję za odwiedziny na blogu i każdy pozostawiony komentarz.

niedziela, 26 stycznia 2020

9. Choinka 2020- STYCZEŃ

Hej :)
Miło mi Was gościć u siebie po raz kolejny.
Dziś zapraszam Was na wpis bożonarodzeniowy, 
choć święta już dawno za nami.

Każdy rękodzielnik wie, że przygotowania do świąt- 
niezależnie czy Bożego Narodzenia, czy Wielkanocy- 
należy rozpocząć stosunkowo wcześnie.
Wiem o tym także ja, co nie zmienia faktu, że w zeszłym roku nie udało mi się zrealizować wszystkich zaplanowanych projektów.
Postanowiłam więc, że projekty świąteczne 
będą mi towarzyszyły cały rok, nie tylko sezonowo. 
Aby mieć lepszą motywację przyłączyłam się do akcji 
Choinka 2020 - jeśli macie ochotę możecie dołączyć
 do wspólnej zabawy tutaj

W styczniu powstał sympatyczny reniferek. Wzór od Lucie Heaton potraktowałam bardzo swobodnie. Wykorzystując muliny z resztkowego pudełka i pozostałości błękitnej aidy 14 ct zabrałam się do pracy. 





Projekt nabrał charakteru dopiero po wykonaniu konturów.





Tak przygotowany haft posłużył mi do wykonania karczochowej bombki z haftem. Zainteresowane osoby odsyłam do mojego tutorialu przygotowanego dla Klubu Twórczych Mam, który znajdziecie tutaj. Pokazuję w nim, jak krok po kroku wykonać taką bombkę, jak ta poniżej.





Jak Wam się podoba?
 W zeszłym roku wykonałam podobną, która powędrowała do Katarzyny w ramach wymianki mikołajkowej ;)

Jak już wspomniałam, wykonany projekt zgłaszam w zabawie Choinka 2020.


Dziękuję za odwiedziny na moim blogu 
i każdy pozostawiony komentarz.

Pozdrawiam 

Aga S

środa, 22 stycznia 2020

8. SAL z Marią Bravko- Foxes love cosiness

Hej :)
Pewnie pamiętacie, że początkiem roku ruszył SAL z Marią Bravko, organizowany przez Świry Rękodzieła.

Pierwszym wzorem jest "Foxes love cosiness", czyli ten uroczy lisek w nieco zimowym jeszcze klimacie.


Piękny prawda?
Wykonałam go na białej Aidzie 16ct, muliną DMC.

A postępy prac wyglądały następująco:


Dość szybko pojawił się zarys uszek...


głowy...



by nabrać kształtu po wykonaniu konturów.






Spójrzcie ileż szczegółów pięknie podkreśliły kontury.
 Ten szalik jest cudowny.



Bardzo przyjemnie pracowało mi się z wzorem Marii Bravko.
Efekt końcowy w pełni mnie satysfakcjonuje. 
Plan na wykorzystanie wzoru już jest ;) Szczegóły niebawem.
Pozdrawiam serdecznie


poniedziałek, 13 stycznia 2020

7. Kości zostały rzucone, czyli wspólna zabawa w Kreatywnej Jacewiczówce

Witajcie!
Nowy rok- nowe wyzwanie. A wiadomo, że nic tak nie mobilizuje do działania, jak ograniczenie czasowe... Dlatego postanowiłam wziąć udział w zabawie, którą zaproponowała Ania z Kreatywnej Jacewiczówki. W zeszłym roku bawiłam się doskonale biorąc udział w wyzwaniu Ani "Świat mnie inspiruje", więc nie zastanawiałam się długo nad swoim tegorocznym udziałem.

"Kości zostały rzucone"- tak brzmi tajemnicze hasło Ani.
 Na czym polega zabawa możecie przeczytać tutaj.


Wykonując instrukcję krok po kroku wykonałam dwa rzuty kostką. Liczba oczek bezdyskusyjnie wskazała na KORALIK. Nie ukrywam, że ucieszyłam się bardzo. W końcu miałam motywację, by zrealizować projekt, który od dłuższego czasu czekał na realizację. 


I tak o to powstała ta zjawiskowa dama...


Spójrzcie tylko na te szczegóły:






Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będę mogła zaprezentować Wam ją już w oprawie.

Projekt zgłaszam również na wyzwanie w Kreatywnym Świecie Naszych Pasji tutaj.


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.

Pozdrawiam





piątek, 10 stycznia 2020

6. SAL z Marią Bravko u Świrów Rękodzieła


Wspólnie ze Świrami Rękodzieła zapraszam Was serdecznie
 do udziału w SAL-u z Marią Bravko-
 wspaniałą projektantką wzorów.

Zabawa trwa cały rok, a naszym zadaniem będzie wyhaftowanie sześciu wzorów, czyli na każdy mamy dwa miesiące.

Pierwszym z nich jest tenże uroczy lisek. Piękny prawda?


Dane techniczne:
Foxes love cosiness
Maria Bravko
Rozmiar w krzyżykach- 46x98
Rozmiar aida 14- 9x18 cm
12 kolorów- wzór na DMC
kontury- 3 kolory DMC

Termin 
3.01.2020-  29.02.2020

Jeśli macie ochotę przyłączyć się do wspólnej zabawy to ogólne zasady znajdziecie tutaj.

Ja już zaczęłam...


A Ty możesz jeszcze dołączyć do uczestników SAL-u tutaj.

Zapraszam serdecznie




poniedziałek, 6 stycznia 2020

5. Tańcowała igła z nitką... cd.

Miło mi powitać Was ponownie.

Na kolejny wpis zapraszam Was słowami Sherry'ego Argova: 
"Jesteś na tyle interesujący, na ile głębokie są twoje zainteresowania."

W poprzednich postach zaprezentowałam Wam swoje pierwsze prace. Skoro czytacie ten post to udało mi się Was choć trochę zainteresować moją skromną osobą. A jeśli zaglądacie tu po raz pierwszy, to zachęcam do nadrobienia zaległości <tutaj><tutaj>.

Gotowi na kontynuację? Zatem zaczynamy.
Opanowanie ściegu za igłą, otworzyło mi na ościerz drzwi do krainy haftu. Zaczęłam eksperymentować. Poniżej kilka prac będących wynikiem mojej twórczej inwencji...

Moja wersja metryczki powstała z połączenia dwóch wzorów.

Anioł Stróż dla siostrzenicy Zuzanny

Kolejny Aniołek tym razem w wersji personalizowanej

Coraz częściej wykonywałam metryczki.




Oraz hafty okolicznościowe.




Zainspirowana pracami bardziej doświadczonych koleżanek dążyłam do samodoskonalenia, poszukiwałam nowych możliwości... Za namową Agnieszki R.- ja szczerze mówiąc byłam przekonana, że porywam się z motyką na słońce- powstały dwa obrazy z indiańskiej serii Nadezhdy Gavrilenkovej.  Do dziś nie zapomnę french knotów i mojego pytania: Jak się robi te "kropeczki"? Teraz się z tego śmieję, ale nauka wcale nie była łatwa...



Agnieszko, dziękuję Ci bardzo.
 Jako pierwsza uwierzyłaś w moje możliwości. 
Jako bardziej doświadczona służyłaś mi radą i pomocą. 
Dzięki Tobie rozwinęłam skrzydła, a moja pasja pochłonęła mnie bez reszty. 

Zaangażowana całym sercem w swoją pasję stworzyłam wiele prac, a oto jeszcze kilka z nich:




W wyniku udziału w zabawach organizowanych przez Dorotkę z Cudnenienudne do kręgu mych zainteresowań dołączyły również koraliki.


Pewnie oglądając moje obrazy myślicie, ileż prac może pomieścić ściana? 
Fakt, miejsca już brakuje...
Więc mniejsze wzory znajdują bardziej praktyczne zastosowanie :)



Z tej bombki jestem bardzo dumna, gdyż zajęła pierwsze miejsce w wyzwaniu Świata Pasji, o którym przeczytać możecie tutaj.


Z kolei te dwie bombeczki zgłoszone zostały na wyzwanie hafciarskie na blogu Uli- tutaj.


Na tym kończę przegląd swych prac. Z pewnością nie są to wszystkie moje projekty, a jedynie ogólny zarys mych poczynań z igłą i nitką. Obiecuję, że już nie będę Wam serwować odgrzewanych kotletów :) 
Życzę Wam, byście również odnaleźli swoją pasję i podążali za nią. Życzę także wielu takich pozytywnych znajomości, jakie mnie udało się zawrzeć.
Inspirujących, pouczających i budujących wiarę w siebie.

Pozdrawiam serdecznie

Agnieszka


123. Nowy Haft na Nowy Rok- postępy z sierpnia.

Witajcie Kochani, ostatnio trochę zaniedbuję bloga i Was, mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. U mnie niezwykle pracowicie. Wpadam dziś t...