poniedziałek, 13 września 2021

123. Nowy Haft na Nowy Rok- postępy z sierpnia.

Witajcie Kochani, ostatnio trochę zaniedbuję bloga i Was, mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. U mnie niezwykle pracowicie. Wpadam dziś tylko na momencik, by zaprezentować Wam moje sierpniowe postępy w zabawie u Ani- z lekkim opóźnieniem, ale siła wyższa...

Moje magnolie od Coricamo wyglądają na chwilę obecną tak:


Jeśli chcecie wiedzieć ile przybyło od lipca, to koniecznie zajrzyjcie do poprzedniego wpisu <klik>.

Niestety, to wszystko na dziś. Obiecuję, że następny wpis będzie "treściwszy" ;)

Miłego dnia!

 

środa, 25 sierpnia 2021

122. Torba z warkoczem od Ruby Webbs

Witajcie Kochani, dziś wracam do Was z projektem sznurkowym. Jak zauważyliście, ostatnimi czasy lubię tworzyć torebki. Nie inaczej jest i tym razem. W dniu dzisiejszym pokażę Wam projekt, który był dla mnie nie lada wyzwaniem- torbę z warkoczem od Ruby Webbs.
Przeglądając portal Etsy trafiłam na projekt Ruby przypadkowo i było to jak miłość od pierwszego wejrzenia. Stali czytelnicy bloga zauważyli zapewne, że uwielbiam duże torby, a ta do takich zdecydowanie należy. Kupiłam wzór, który dostępny jest w formie opisowej i to w języku angielskim. Ale jak się kocha, to człowiek zdolny jest do nie lada poświęceń ;)  Mozolnie i sukcesywnie tłumaczyłam wzór linijka po linijce, aż przyszedł moment, gdy mogłam usiąść wygodnie w fotelu i wziąć się do pracy.





Tradycyjnie wybrałam sznurek w znanym Wam już kolorze jeans (taka moja słabość) od Kolorowe włóczki , kolorowe motki. Pracowałam szydełkiem 5.0 mm i zużyłam niespełna 400 m sznurka. Aby w pełni zaprezentować Wam wielkość tego projektu, o pomoc poprosiłam swoją prywatną modelkę- Daria była zachwycona, że może pomóc mamie :) Brawa dla niej.


To jest ten moment, gdy powiem Wam szczerze, że kocham rękodzieło ze zdwojoną siłą. Dlaczego? Wychodząc na ulicę nie spotkam osoby z identyczną torbą. Mogę poczuć się wyjątkowo i niepowtarzalnie. A najbardziej bawią mnie reakcje ludzi, gdy na pytanie- Gdzie kupiła pani taką torebkę?- odpowiadam- Sama zrobiłam. W tak mocno skomercjalizowanym świecie taka odrobina niezależności jest na wagę złota. Zgadzacie się ze mną?

Miłego i kreatywnego dnia Wam życzę :) Buziaki

niedziela, 22 sierpnia 2021

121. Moja wariacja na temat Milles.

 Witajcie Kochani w ten niedzielny poranek. 

Dziś pokażę Wam moją wariację na temat wzoru Milles. Stali obserwatorzy widzieli już zapewne chustę na Instagramie i Facebooku, tutaj nie była jeszcze publikowana.

Motek, z którego ją wykonałam został zakupiony jakiś czas temu. Niestety, etykieta gdzieś się zapodziała i nie jestem w stanie podać Wam producenta. W każdym bądź razie początkowy zachwyt kolorami minął, nie miałam dłuższy czas na niego pomysłu. Zaczynałam nim różne projekty, ale żaden mi nie odpowiadał. Postanowiłam więc, że najłatwiej będzie się z nim zmierzyć, gdy wybiorę prosty wzór. Wśród tych najłatwiejszych- a zarazem polecanych dla osób początkujących- jest Milles Shawl <klik>. Wzór znajdziecie w linku.


Milles faktycznie jest bardzo prosty, aczkolwiek taki wyjadacz jak ja strasznie się przy nim nudził ;) To jeden z tych projektów, które ciągną się niczym makaron spaghetti i końca nie widać.  Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie "pogmerała" we wzorze...  Pęczki zamieniłam na puffy, bo w moim odczuciu lepiej się prezentowały. Chciałam również w pełni wykorzystać włóczkę, więc półsłupki z zakończenia zamieniłam na słupki. Wzór nie ucierpiał, a mnie nie zostały "zbędne resztki".




Chustę przekazałam na licytację charytatywną- możecie wziąć udział w licytacji dziś do godziny 21.00. Tutaj znajdziecie wszystkie szczegóły <klik>.

Miłego dnia!

środa, 18 sierpnia 2021

120. Magia kina od ITD Collection

 Witajcie Drodzy Czytelnicy  mojego bloga. 

Tak dużo się dzieje, że nie nadążam z publikowaniem swoich prac na bieżąco. Niedawno na grupie Świry Rękodzieła Inspirują odbył się live, w którym Ula z Pracowni Rękodzieła U.Kułak zdradzała tajniki, jak wykonać kartkę typu pop up. 

Jak wiecie, dopiero rozpoczynam swoją przygodę ze scrapbookingiem, więc jestem świadoma pewnych "niedociągnięć", ale i tak jestem z siebie dumna. Ula w trakcie livu wykonała kwiecisty pop up, ja tradycyjnie poszłam swoją drogą. Do wykonania kartki wykorzystałam papiery z kolekcji "Magia kina" od ITD Collection. 

Tak wyglądała kartka po zakończeniu livu.


A tak prezentuje się w wersji ostatecznej i dodaniu kilku elementów. Jak na pierwszy raz, to myślę, że nie jest źle ;) 



Jak Wam się podoba? Lubicie taką formę czy może nie mieliście jeszcze styczności z pop up'em? 
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję, że mam w Was taką motywację do tworzenia. Buziaki

sobota, 14 sierpnia 2021

119. Kreatywna zabawa- moja inspiracja

Witajcie Kochani.
Jakiś czas temu na moim blogu rozpoczęła się "Kreatywna zabawa".


Uczestniczki biorące w niej udział tworzą prace, których inspiracją są obrazy Aleksandry Sikorskiej oraz wiersze Anny Lisowiec.  Album już ruszył w świat i pierwsze inspiracje już powstały- opowiem o nich w dalszej części wpisu.


Ja również postanowiłam stworzyć pracę na podstawie obrazu Oli. Wybrałam obraz nieoczywisty, jak ja sama...  Czasem mam wrażenie, że moje wewnętrzne ja jest właśnie jak ta "barwna plama"- poplątane, chaotyczne, z pozoru pozbawione sensu, a mimo to spójne i dążące do celu...


Dzięki takiemu "bogatemu" wnętrzu jestem niczym edycja limitowana z wiersza Pani Anni :) Dzień rozpoczynam od kawy i poszukiwań optymistycznego akcentu w swoim życiu. Podążam za głosem serca i rozwijam swoje pasje. Może i jestem "inna" wśród przeciętnego tłumu, ale jest mi z tym dobrze. 


W swoim projekcie wykorzystałam zieleń i róż, które tak mocno zdominowały obraz Oli. Nieregularność linii, która występuje w jej pracy podkreśliłam tekturką. Aby zachować spójność pomiędzy artyzmem Aleksandry i wierszem Anny Lisowiec, postanowiłam nadać sens i wyraz swojej inspiracji. W tym celu wybrałam motto zaczerpnięte z twórczości Marka Twaina. Podążając za pasją i czerpiąc radość z życia mamy szansę, by każdy dzień był tym najpiękniejszym w naszym życiu. Tyle pisania- spójrzcie, jak wygląda to w praktyce ;)






Tyle o mnie. Jak wspomniałam już wcześniej, książka już przemierza Polskę wzdłuż i wszerz. Zapraszam Was do Etoile <klik> oraz do Ewy z Magicznego Zakątka <klik>. Dziewczyny w ramach wspólnej zabawy przygotowały inspiracje, które zaskoczyły nawet mnie. Zajrzyjcie do nich koniecznie.
Niedługo kolejna dawka inspiracji:) 

Miłego dnia!

niedziela, 8 sierpnia 2021

118. Grace asymmetric i licytacja charytatywna dla Sabiny.

Witajcie, dzisiejszy post będzie nieco przygnębiający, ale i niosący nadzieję. Opowiem Wam, o koleżance z dzieciństwa, która choruje na SM.

Mam na imię Sabina mam 32 lata. Gdy miałam 17 lat zachorowałam na Stwardnienie rozsiane byłam objęta programem leczenia skierowanym na tą chorobę, jednak leczenie nie przyniosło rezultatu. W wieku 20 lat straciłam sprawność fizyczną i wzrok. Stając się niesamodzielna. A stało się to z dnia na dzień. Wtedy zaczęła się walka, w szpitalu na oddziale rehabilitacji spędziłam pół roku. Gdzie na nowo uczyłam się chodzić. Od czasu, gdy zachorowałam był to najpiękniejszy moment dla mnie i moich najbliższych jednak nie minęło wiele czasu i znowu nie byłam w stanie funkcjonować. Z uwagi na tak szybki i ciężki postęp choroby lekarze zaczęli szukać przyczyn, rozszerzono badania i tak trzy lata temu lekarze wydali kolejną diagnozę. Tym razem był to Zespół Devica. Kolejny cios dla mnie i moich bliskich. Wiem jedno, że nigdy się nie poddam!!! Walczę o swoje zdrowie każdego dnia i wierzę, że nadal istnieje dla mnie szansa, aby odzyskać to, co zabrała mi choroba. Wraz z moimi najbliższymi wciąż czekamy na ten piękny moment, kiedy jeszcze raz zacznę wracać do zdrowia. Moją całą nadzieję pokładam w leczeniu komórkami macierzystymi, na które się zakwalifikowałam. Ono może mi pomóc, gdy wszystko inne zawodzi. Terapia ta skutecznie pomogła wielu osobom, które tak jak ja miały problem ze wzrokiem przy SM. Przeszkodą jest bariera finansowa, ponieważ terapia jest bardzo droga. Dlatego zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli z prośbą o wsparcie finansowe, abym mogła podjąć leczenie. Liczy się każda złotówka. Z góry dziękuję wszystkim za okazaną pomoc i podarowanie mi kawałka nieba na ziemi, bo tym byłoby dla mnie odzyskanie wzroku i sprawności.

W serwisie zrzutka.pl rodzina Sabiny zorganizowała zbiórkę na jej leczenie <klik>. Organizowane były zbiórki przez społeczność liceum, w którym się uczyła oraz mieszkańców wsi. Na FB stworzono wydarzenie 5 dla Sabiny, jednak w dalszym ciągu nie zebraliśmy całej kwoty. Dlatego 22.08 odbędzie się piknik charytatywny, gdzie będziemy starali się pozyskać resztę potrzebnych środków. W trakcie pikniku będzie miała miejsce między innymi licytacja przedmiotów przekazanych przez ofiarodawców. Bez zawahania postanowiłam przekazać jedną z moich prac w tym szczytnym celu. Na licytację trafia chusta handmade.



 



Chusta wykonana jest wzorem Grace asymmetric, którego autorką jest Lucia Stepankova. Wzór jest darmowy i do pobrania tutaj <klik>. Wybrałam właśnie ten wzór, ponieważ robiony jest od boku, a ostatnio zachwycił mnie efekt takiej właśnie chusty. Grace asymmetric wykonałam z motka 1000 m z lurexem. Pracowałam szydełkiem 4.0 mm. Chusta wyszła duża, mięciutka i błyszcząca. Mam nadzieję, że wpadnie komuś w oko, a pieniążki pozyskane z jej sprzedaży, zasilą subkonto Sabiny.

Gdyby ktoś miał ochotę wspomóc Sabinkę w jej walce z chorobą to podaję namiary na jej subkonto w Fundacji Avalon <klik>.

Chciałam z tego miejsca podziękować wszystkim koleżankom rękodzielniczkom, które włączyły się do akcji charytatywnej i przekazały swoje prace na licytację. Dziękuję za Wasze ogromne serca i zaangażowanie- jesteście wspaniałe <3

czwartek, 5 sierpnia 2021

117. "Len i koronki" od ITD Collection

 Witajcie.

W czerwcu Świry Rękodzieła inspirowały na grupie Razem z ITD Collection. Na zakończenie wspólnej zabawy czekała na nas miła niespodzianka. 

Dziewczyny i Chłopaki ,
na naszej grupie Razem z ITD Collection zbliża się do końca zabawa ze Świry Rękodzieła. To fajna podróż, którą rozpoczęliśmy, a współpraca dała nam kopa do dalszych działań. Zobaczymy co z tego wyjdzie... w końcu z małego ziarenka czasami potrafi urosnąć wielkie drzewo. Zaprosiliśmy Was, kochane Świry, jako pierwszych nie bez powodu - to właśnie z myślą o Was powstała nasza kolekcja "Len&Koronki". To właśnie Wasze "dziergania" i hafty poddały pomysł na stworzenie tej kolekcji. Co prawda jej nie współtworzyłyście, ale to z myślą o Was powstała. To Wy - Grupo Świry Rękodzieła - byłyście niejako naszą inspiracją.  

Mimo, że minął już miesiąc od tych wydarzeń, nadal wzruszenie ściska mnie za serce. To ogromne wyróżnienie dla każdego rękodzielnika, a zarazem swoisty hołd dla jego działań i zaangażowania. Kolekcja "Len&Koronki" jest tak wdzięczna i delikatna, że mimo niewielkiego doświadczenia w scrapbookingu, wykonałam dla Was i obserwatorów grupy Świry Rękodzieła kartkę z tychże papierów. Praca z nimi to czysta przyjemność. Zapraszam do obejrzenia zdjęć i oceńcie sami, czy na tym podłożu sprawdzam się jako rękodzielnik, czy może jednak wolicie moje prace w innych technikach ;)





Kolekcja, jak już wspomniałam, utrzymana jest w delikatnych, stonowanych kolorach, dzięki czemu można "poszaleć" z dodatkami. W swojej pracy postawiłam na kolor niebieski, który bardzo lubię. Z mojej strony jest to posunięcie nieco przekorne, gdyż grafika z baletnicą skłania z pewnością w kierunku różu. Nie byłabym też sobą, gdyby mój projekt nie niósł przesłania. W tym przypadku to słowa "Bądź szczęśliwa". Myślę, że każdy kto realizuje swoje pasje może śmiało powiedzieć- "jestem szczęśliwa/y". 
Zgadzacie się ze mną?

poniedziałek, 2 sierpnia 2021

116. Nowy haft- postępy z lipca.

 Witajcie, jak co miesiąc spieszę pochwalić się Wam moimi postępami nad magnoliami od Coricamo, które wykonuję w ramach zabawy u Ani- Nowy Haft na Nowy Rok.


W zeszłym miesiącu nie byłam w pełni zadowolona z postępów swoich prac. Jak pamiętacie, pisałam, że haft zszedł u mnie na drugi plan. Szybko mnie męczy i  nie pozwala się zrelaksować. Pod postem pojawił się wówczas komentarz- odłóż, najwyżej będzie kolejny UFOK. I chyba właśnie te słowa stały  się dla mnie motywacją. UFOK- za żadne skarby świata! Obiecałam sobie, że minimum 2 godziny tygodniowo poświęcę na pracę nad magnoliami. Jak postanowiłam, tak zrobiłam. I hura, efekty są widoczne gołym okiem. Największy kwiat magnolii, a zarazem najbardziej wymagający fragment zmierza ku końcowi- teraz już będzie z górki, choć ilość tła przyprawia o zawrót głowy. Ale jestem dobrej myśli.

Tak było w ubiegłym miesiącu:


A tak wygląda obecnie:




Po ciężkiej pracy człowiek zasługuje na odpoczynek. Siły regeneruję na łonie natury.  Zapraszam Was na spacer po mojej okolicy.






Łapcie pozytywną energię i do zobaczenia wkrótce :)

środa, 28 lipca 2021

115. Szydełkowe cuda, czyli taca z podkładkami i resztkowe torebki...

Witajcie Kochani Czytelnicy mojego bloga. 
Dziś po raz kolejny zabieram Was do mojego "zasznurkowanego" świata... 

Na prośbę koleżanki powstała taca z podkładkami pod kubek. Nietypowo, bo podkładek jest 5, a nie 6 jak w tradycyjnych kompletach. Do ich wykonania użyłam baz ze sklejki o średnicy 12 cm oraz sznurka bawełnianego z rdzeniem poliestrowym 5 mm. Taca ma średnicę 30 cm. Ze względu na kolor sznurka zmuszona byłam zrobić zakupy w innym sklepie niż zazwyczaj. Idealny kolor udało się znaleźć w sklepie nieTYLKOszydelko.pl
Opis brzmiał zachęcająco: "Sznurek bawełniany 5 mm, 100 metrów. Bardzo dobrej jakości z rdzeniem podobnym do koloru sznurka, co według mnie jest bardzo ważne. Idealny do dywanów, koszyków, puff i torebek. Robiłam już z różnych i ten najbardziej przypadł mi do gustu." Niestety, zamiast efektu wow było rozczarowanie i wiem, że drugi raz nie zakupię sznurka tej firmy <klik>. Zdecydowanie za rzadki splot i widoczny rdzeń (choć miał być podobny kolorem do sznurka) skutecznie mnie zniechęciły... Na szczęście projekt na tym nie ucierpiał.






W moich zasobach znajdowały się pozostałości sznurków 5 mm od Kolorowe włóczki, kolorowe motki po poprzednich projektach. Chyba każdy z nas ma w domu jakieś resztki, które chce mądrze wykorzystać.

Powstały z nich dwa projekty "resztkowe", choć wcale tego nie widać: okrąglaczek i torebka w stylu boho, nieco inna, bo w formie odwróconego kwadratu. 





Która Wam bardziej przypadła do gustu? 
Lubicie projekty resztkowe? Bo ja bardzo- pobudzają kreatywność i pozwalają na zużycie zalegających materiałów.

Miłego dnia :)

123. Nowy Haft na Nowy Rok- postępy z sierpnia.

Witajcie Kochani, ostatnio trochę zaniedbuję bloga i Was, mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. U mnie niezwykle pracowicie. Wpadam dziś t...