wtorek, 30 czerwca 2020

44. Czytelnicze podsumowanie- czerwiec

Witajcie :)
Czerwiec za nami, czas na czytelnicze podsumowanie. Niestety ten miesiąc wypada blado... Udało mi się przeczytać zaledwie dwie książki...

18. Wioletta Sawicka "Piękna miłość" 
str. 584
(7095/3660)


Pełna emocji historia wielkiej miłości i dramatycznych prób radzenia sobie z utratą ukochanej osoby.

Baśka i Michał pasują do siebie jak dwie połówki jabłka, rozumieją się bez słów. Kochają się, wspierają i planują dzieci, ale dopiero kiedyś tam, w przyszłości. Na razie żyją pełnią życia, mają krąg sprawdzonych przyjaciół i pracę, która sprawia im satysfakcję. Basia skończyła architekturę i wraz z koleżanką prowadzi dobrze prosperujące biuro nieruchomości. Michał, informatyk po Wojskowej Akademii Technicznej, jest zawodowym żołnierzem.

Baśka, szalona i spontaniczna, może niezbyt piękna, ma w sobie to wszystko, co uwielbia jej mąż: pogodę ducha, radość życia i optymizm. Wiecznie się odchudza, ale jak tu schudnąć, skoro jej ukochany lubi i potrafi dobrze gotować. Michał marzy, że kiedyś razem poprowadzą restaurację, lecz na razie ćwiczy swój talent na żonie i przyjaciołach. Wszyscy, którzy ich znają, zgodnie twierdzą, że ci dwoje są idealną parą, po prostu zostali dla siebie stworzeni. Pewnego dnia Michał oznajmia, że wyjeżdża na półroczną misję wojskową do Afganistanu. Basia czuje dziwny lęk, jednak nie może zatrzymać męża. "Obiecaj mi, że wrócisz", prosi, a Michał jej to przyrzeka. Miesiąc po rozpoczęciu przez niego służby na misji przychodzi wiadomość z dowództwa…


19. "Ktoś jest w twoim domu" Stephanie Perkins
str.346
(7441/3660)

 

Minął prawie rok, odkąd Makani Young zamieszkała w domu babci w samym środku kukurydzianej Nebraski, lecz dziewczyna wciąż jeszcze przyzwyczaja się do nowych śródlądowych warunków. I ciągle prześladuje ją przeszłość z czasów życia na Hawajach… Nagle wokół niej zaczynają ginąć uczniowie z jej liceum, Osborne High – jedno po drugim, w serii okrutnych morderstw, z których każde ma coraz bardziej makabryczny charakter od poprzedniego. Do tego nieuchwytny zabójca wydaje się wiedzieć o ofiarach znacznie więcej, niż reszta mieszkańców. Przerażenie w miasteczku rośnie, a polowanie na mordercę nie odnosi zamierzonego skutku – wręcz przeciwnie, zwiększa jego pewność siebie. Natomiast Makani musi stawić czoło własnym mrocznym sekretom… Horror jest bliżej niż sądzisz...

Pozdrawiam Was serdecznie
Aga S

środa, 24 czerwca 2020

43. Foto zabawa u Czarnej Damy

Czarna Dama dała mi się poznać, jako osoba niezwykle kreatywna i twórcza. Jej prace są wyjątkowe i misternie wykonane, o czym miałam okazję się już przekonać <klik>. Tym razem Lidzia wyszła z propozycją foto zabawy, dzięki której mamy szansę lepiej poznać blogowe koleżanki i siebie samego przy okazji. Niezmiernie spodobał mi się ten pomysł i postanowiłam wziąć udział we wspólnej zabawie. Zapraszam Was na fotorelację, dzięki której być może odkryjecie mnie na nowo ;) 
Miłego oglądania

1. Jak rzecz, która przynosi mi szczęście, to grosik...


2. Jak miejsce, gdzie bym chciała pojechać na wakacje, to zdecydowanie góry. 
Tam nabieram dystansu i sił. To taka moja odskocznia od życia, swoisty seans terapeutyczny, bo jak mówił Andrzej Zawada: „Góry tylko wtedy mają sens, gdy jest w nich człowiek ze swoimi uczuciami, przeżywający klęski i zwycięstwa. I wtedy, gdy coś z tych przeżyć zabiera ze sobą w doliny…”
Tam świat wydaje się lepszy, ludzie bardziej życzliwi, a problemy dnia codziennego mniej istotne. Tym, którzy kochają góry nie trzeba tego tłumaczyć. Tam jedzie się tylko raz, później się już tylko wraca, bo to miejsce, gdzie zostaje kawałek serca i duszy człowieka...

Autorem zdjęcia jest mój znajomy A.Koszałka

3. Jak czas na rekreację, to góry i las... 
Góry średnio dwa razy w roku, pozostały czas to zdecydowanie las. Na szczęście mam go na wyciągnięcie ręki. Mieszkam w urokliwym miejscu, gdzie lasy rozciągają się na ogromnej powierzchni. Nie brakuje w nich wielu ciekawych miejsc- pomników upamiętniających walki z okresu II wojny światowej, leśne kapliczki i ścieżki, o których młodzi nie zawsze chcą pamiętać. Szczególnym sentymentem darzę Lasy Janowskie i Porytowe Wzgórza- miejsce największej polskiej bitwy partyzanckiej na ziemiach Polski. Na miejscu bitwy znajduje się cmentarz partyzancki oraz pomnik upamiętniający te wydarzenia. Zachęcam Was do odwiedzenia tego miejsca, bo choć wystrzały broni już dawno ucichły, a krew pomordowanych wsiąkła w ziemię lata temu, to nadal czuć tam niezłomność ducha, wolę walki i ogromną miłość do Ojczyzny.








4. Jak ulubiona pora roku, to wiosna. 

Uwielbiam ten czas, gdy świat budzi się do życia po zimowym letargu... Wracają bociany, żurawie, kuka pierwsza kukułka, rozkwitają kwiaty i zielenią pierwsze listki. To takie magiczne i dające wiarę, że wszystko się zmienia... Zima minie i nastaną cieplejsze dni, po każdej burzy pojawi się słońce, a złe momenty są tylko momentami, które miną bezpowrotnie by w pełni móc cieszyć się szczęściem... Takiej właśnie wiary i iście wiosennej pogody ducha Wam życzę.



5. Jak środek transportu którym lubię jeździć, to samochód. Mogę o sobie powiedzieć, że jestem "młodym" kierowcą, bo prawko mam zaledwie od 1,5 roku. Ale nie wyobrażam sobie życia bez niego i tego poczucia wolności, gdy siadam za kółko... Jeszcze dwa lata temu wskazałabym na rower. Przejażdżki były moim ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu, ale po kontuzji kolana o jeździe na rowerze mogę tylko pomarzyć...


6. Jak ulubione kwiaty, to... krokusy. 
Taki cudny kolorystycznie kwiat, który kojarzy mi się właśnie z wiosennym przebudzeniem świata. Najpiękniej prezentują się oczywiście na Polanie Chochołowskiej.

Zdjęcie z domowego archiwum- to konkretne wykonała moja młodsza siostra- Karolina.

7. Jak ulubione zwierzątko, to mój ukochany owczarek niemiecki. Taka miłość na czterech łapach, która wabi się Ares. Łobuziak niesamowity, który potrafi psocić, jak mało kto. Ale czyż nie jest uroczy? 



8. Jak ulubiony kolor, to szmaragdowy. 

Sam kamień jest symbolem siły i wewnętrznego szczęścia, a jego zwolennicy twierdzą, że noszenie szmaragdu wspomaga naszą aktywność, rozjaśnia świadomość i rozwija twórczość. Szmaragd podobno strzeże nas przed złymi ludźmi i odpędza negatywne emocje. Twórcze ADHD posiadam, więc chyba po drodze mi ze szmaragdami ;)

Zdjęcie pochodzi z serwisu pixabay.com

9. Jak ulubiony program w telewizji, to Doktor House... 
Uwielbiam jego ekscentryczność :P


Zdjęcie pochodzi stąd <klik>

10. Jak spędzanie wolnego czasu, to czytanie książek i spotkania z przyjaciółmi! Elbert Hubbard napisał, że przyjaciel to człowiek, który wie o tobie wszystko i wciąż cię lubi. Jestem, jaka jestem. Ułomna, niedoskonała, nieco ekscentryczna, a przy tym czasem zbyt wrażliwa. A mimo to, śmiało mogę powiedzieć, że mam przyjaciół. Nie znajomych, kolegów czy koleżanki. Ale właśnie przyjaciól- nieliczną garstkę osób, na które zawsze mogę liczyć...
 I dla takich relacji warto żyć!

11. Jak rękodzieło, to HAFT KRZYŻYKOWY. Wprawdzie zajmuję się również haftem koralikowym i szydełkuję, jednak to od haftu krzyżykowego zaczęła się moja przygoda z rękodziełem. 



12. Jak hobby, to rękodzieło i literatura :)



13. Jak coś ulubionego do picia, to kawa


14. Jak coś słodkiego do jedzenia to czekolada z całymi orzechami :)


15. Jak ulubiona część garderoby, to SZPILKI!


16. Jak zapach, to... Tu nie jestem w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Uwielbiam zapach małego dziecka natartego oliwką... O poranku kocham zapach świeżo zaparzonej kawy. Lubię zapach kwitnących kwiatów, lawendy... Innym razem będzie to zapach spalin na meczu żużlowym, sierści pupila czy ulubionych perfum. Wszystko zależy chyba od dnia... 

A jednak nie! Wiecie jaki zapach jest najpiękniejszy? Zapach czystego powietrza. Takiego nieskalanego, gdzie przebija się nuta traw, drzew, kwitnącego kwiecia na łące. Myślę, że na codziennie bombardowani jesteśmy tak wieloma zapachami, że czasem nie potrafimy wskazać tego, który nas urzeka tak prawdziwie.


17. Jak szczęśliwa liczba, to... Nie ma takiej liczby. Nie jestem przesądna i do cyferek nie przywiązuję szczególnej uwagi...



18. Jak ulubiona bajka, to Smerfy. 


Zdjęcie znalazłam tutaj.

19. Jak podróż marzeń, to przejazd najdłuższej trasy kolejowej na świecie. Moim marzeniem jest podróż Koleją Transsyberyjską. Szalone, prawda? 7 dni w pociągu tylko po to by przemierzyć ponad 9 tysięcy kilometrów. Ale czyż nie byłoby wspaniale zobaczyć dwa kontynenty? Poznać ludzi tak odmiennych kulturowo? Zatopić się w orientalnym klimacie.
Zdjęcie ze strony https://transsyberyjska.pl/kolej-transsyberyjska/

20. Jak coś szalonego, to skok ze spadochronem.
Jeśli przyszłoby mi zrobić coś naprawdę zwariowanego w życiu, to byłby to właśnie skok ze spadochronem. Dlaczego? Bo panicznie boję się wysokości! A przecież życie nie polega na ciągłym strachu, a na walce z własnymi lękami i słabościami.

Zdjęcie z serwisu pixabay.com

Mam nadzieję, że miło Wam się czytało ten post i dzięki temu poznaliście mnie choć trochę lepiej :) Dziękuję Lidziu za super zabawę i pozdrawiam serdecznie.

niedziela, 21 czerwca 2020

42. Tęczowa Rachel

Witajcie, ostatnio mało mnie tu było. Wynikało to z przystąpienia mojej córki Alicji do Pierwszej Komunii Świętej. Przygotowania, sama uroczystość i następujący po niej tzw. biały tydzień skutecznie pochłaniały mój czas. Ale już jestem, nadrabiam zaległości rękodzielnicze :)

Dziś zaprezentuję Wam kolejną chustę wykonaną na szydełku. Zaopatrzyłam się w cudowną włóczkę YarnArt Flowers 277, w pięknych niemal tęczowych kolorach. Dłuższy czas zastanawiałam się nad wyborem wzoru- tak barwna włóczka potrzebowała czegoś prostego, a zarazem nietuzinkowego. Mój wybór padł na Shawl of Rachel. Prostota i uroda tego schematu zauroczyła mnie. Czy było warto? Oceńcie sami :)

Tak wyglądały postępy moich prac nad tą chustą: 





A tak prezentuje się skończony projekt:







Jestem zadowolona z efektu końcowego- udało się nawet stworzyć z resztek włóczki trzy urocze chwościki ;) A Wam jak się podoba?
Miłej i spokojnej niedzieli Wam życzę, a ja pędzę do kolejnego projektu, który czeka na moją uwagę ;) Buziaki i moc serdeczności dla Was :)

wtorek, 9 czerwca 2020

41. Hop- blog w KTM- wyniki

Witajcie,
wszyscy pewnie z niecierpliwością czekacie na wyniki hop- blogowej zabawy w Klubie Twórczych Mam. Kwiatowa krzyżówka bardzo Wam się spodobała i licznie wzięłyście udział w naszej zabawie. Do kogo trafiły nagrody od naszych sponsorów?  Szczegółowe wyniki oczywiście znajdziecie na blogu głównym <klik>
Ale to nie wszystko! U mnie czekał na Was kotek w worku ;) Jesteście gotowi na adopcję tego tajemniczego zwierzaka? :P

Jeśli tak, to by nie stresować Was już dłużej oświadczam, że wybrana książka i kociak w worku wędrują do...
EWY MAC

Gratuluję i proszę o wiadomość na adres mailowy: agniesszka.k@tlen.pl

Wszystkim bardzo dziękuję za udział w zabawie i przemiłe komentarze. Niezmiernie miło było mi Was u siebie gościć i cieszę się, że mój blog jest na tyle interesujący, iż kilka osób postanowiło zostać ze mną na dłużej! To dla mnie ogromna nobilitacja i zastrzyk pozytywnej energii do dalszego działania. 

Przesyłam moc serdeczności <3 i zapraszam na kolejny wpis, który pojawi się już niebawem.

wtorek, 2 czerwca 2020

40. Alis

Witajcie.
Ci, którzy śledzą mojego bloga, zapewne pamiętają, że moja przygoda z szydełkiem zaczęła się stosunkowo niedawno... Każdy wykonany projekt cieszy oczy i napawa radością. Lubię uczyć się i podnosić sobie poprzeczkę... Tym razem na potrzeby nowego projektu udało mi się opanować reliefy! Nawet nie wiecie, jaka jestem z siebie dumna ;)

Dziś kochani mam przyjemność zaprezentować Wam kolejną przeze mnie wykonaną chustę o wdzięcznej nazwie- Alis. Musicie przyznać, że szydełkowe chusty są zachwycające, a ich tworzenie wręcz uzależnia. Postanowiłam więc, z okazji Dnia Matki wykonać dla swojej mamy chustę niezmiernie prostą, a jednak efektowną. A tak prezentują się efekty moich poczynań: 





Pogoda zmienna, ciężko było uchwycić rzeczywiste kolory. Dopiero zdjęcie z chwościkiem oddaje realną barwę włóczki. Ale uwierzcie mi na słowo- pięknie się prezentowała i moja mama była zachwycona takim prezentem...
 A jeśli macie ochotę sami spróbować wykonać taką chustę, to odsyłam Was do kursu Alicji Czapli na blogu Pasart <klik>.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za Waszą obecność :)

123. Nowy Haft na Nowy Rok- postępy z sierpnia.

Witajcie Kochani, ostatnio trochę zaniedbuję bloga i Was, mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. U mnie niezwykle pracowicie. Wpadam dziś t...