środa, 20 października 2021

131. Bombki z folklorystycznym akcentem

 Witajcie Kochani...

Ostatnio pomęczyłam Was trochę moimi szydełkowymi projektami.
Dziś na odmianę biegnę pochwalić się haftem krzyżykowym :)

Od haftu właśnie zaczęła się moja przygoda z rękodziełem. Choć na chwilę obecną poświęcam mu zdecydowanie mniej czasu, to na zawsze zostanie ze mną...
Wybrałam dwa niewielkie hafty z motywem łowickim od Coricamo. 


Z założenia twórców miały stanowić one motywy bombkowe-
i na bombki właśnie one "wskoczyły", aczkolwiek zrobiłam to po swojemu.


Jak widzicie, ubrałam je we wstążeczki- w końcu karczochowe bombki to jeden z moich znaków rozpoznawczych ;) 

Wprawdzie dopiero (albo już) październik, ale przygotowania do Bożego Narodzenia nabierają u mnie rozpędu. A jak to wygląda u Was? Tworzycie bożonarodzeniowe projekty z wyprzedzeniem czy czekacie do ostatniej chwili?

Buziaki dla Was

PS. Spodobały Wam się bombki? Macie ochotę wykonać takie samodzielnie? Śledźcie mojego bloga, już niebawem ukaże się przygotowany specjalnie dla Was foto tutorial :)

niedziela, 17 października 2021

130. Liski

Witajcie Kochani.

Jesienna aura sprzyja robótkom ręcznym, więc dziś przychodzę do Was z kolejnym skończonym projektem. Miałam przyjemność wziąć udział w testach nowego wzoru Moniki Udzieli - Lisków. Powiem szczerze, że zgłoszenie wysłałam dość spontanicznie, bo te urocze pyszczki strasznie mi się spodobały. Czyż nie są słodkie?


Pracowałam szydełkiem 3.0 mm. Tym razem nie wybrałam włóczki ombre. Sięgnęłam po SIRDAR Country Style 4 ply, kol. 448. Dlaczego? Bo spodobał mi się jej kolor- leśna, delikatna zieleń muśnięta różowymi refleksami. Zużyłam niespełna 3 motki, czyli ok 570-580 m włóczki. Chusta przed blokowaniem osiągnęła wymiary 134x60 cm, po blokowaniu nieco się powiększyła: 140x62 cm i jest idealna dla mojej 7-letniej córci.

Jeszcze zbliżenie na detale ;)



Podobają Wam się te lisie pyszczki? Jeśli tak, to odsyłam Was do miejsc, gdzie możecie zakupić wzór. A można dokonać tego w dwojaki sposób: poprzez jej osobistego bloga na FB MUC <klik> lub na Raverly tutaj <klik>.

To wszystko na dziś, biegnę poczytać Wasze wpisy i łapię za robótki, bym miała czym Was zaskakiwać w najbliższym czasie :) Buziaki


środa, 13 października 2021

129. Latifa w jesiennych barwach utkana

 Witajcie Kochani. 
Jak każda szydełkująca osoba, uwielbiam brać udział w Calach. Robię to sporadycznie, wybierając tylko te, gdzie wzór mnie urzeka. Obok Calu Latifa, zorganizowanego przez MotaNina Crochet nie mogłam przejść obojętnie. Dlaczego? Otóż Latifa jest wyjątkowa w swej formie- chusta zaczyna się półokręgiem, by następnie przejść w trójkąt. Nie spotkałam się jeszcze z takim wzorem. Zachwyca nie tylko kształtem, ale również bogactwem i różnorodnością motywów. Spójrzcie sami, czyż nie jest cudowna?

Kilka ujęć w trakcie pracy...



A tak prezentuje się w całości. Oczywiście fotek będzie sporo, bo nigdy nie potrafię zdecydować się na jedną konkretną :)




Zużyłam 1650-1660 m włóczki, pracowałam szydełkiem 3,5mm. Chusta osiągnęła rozpiętość ponad 2 metrów. Czyż nie jest obłędna?

Kolejny Cal skradł moje serce. Tym razem będzie to półokrągła Fantasmagoria od Tresowanego Szydełka Jacka. A Wy lubicie Cale, Kale, Sale, Male i inne wspólne akcje?

PS. Mam wrażenie, że blogowa sfera przeżywa ostatnio kryzys. Tym bardziej dziękuję stałym czytelnikom za każde odwiedziny i komentarz. Dajecie mi siłę do tworzenia i wiarę, że warto <3 

Przesyłam pozdrowienia i życzę miłego dnia!

piątek, 8 października 2021

128. Magnolii czar- postępy z września.

Witajcie,
początek października, więc przyszła pora na podsumowanie moich postępów nad Magnoliami, które haftuję w ramach blogowej zabawy u Ani- Nowy Haft na nowy Rok. 

Miesiąc temu prezentowały się one następująco:

Wrzesień nie pozwolił na zbyt intensywne prace hafciarskie- początek szkoły, przyniesione od rówieśników przeziębienia... No i nade wszystko prace w ogrodzie. Było intensywnie pod każdym względem, ale nie rękodzielniczym. Nawet na blogu było mnie zdecydowanie mniej. Niemniej cieszę się, że jakiekolwiek postępy są- nie zamierzam wyhodować kolejnego UFOKa ;)




To wszystko na dziś. Przesyłam Wam moc pozdrowień i serdeczności. Trzymajcie się cieplutko, bo aura za oknami nas nie rozpieszcza.

wtorek, 5 października 2021

127. Steffi Flower

Witajcie Kochani.

Jakiś czas temu trafiłam na OmbreLove, gdzie trwała fajna promocja na włóczki. Były to tzw. dwupaki- jeden kolor motka był mi znany, drugi to swoista "randka w ciemno". Lubię niespodzianki, więc zaryzykowałam i stałam się posiadaczką tegoż właśnie motka :)

Nie ukrywam- kolory w pierwszej chwili mnie przeraziły. Ich intensywność, zestawienie. Koleżanka zaś była zachwycona- "Aga zrobisz z niej chustę dla mnie, ale wiesz, taką od boku". Jak pamiętacie, robiłam już dwie takie chusty: Grace asymmetric, której autorką jest Lucia Stepankova oraz Devil Bead's Agnieszki Markowskiej- Jędry. U mnie jednak nic dwa razy się nie zdarza (poza drobnymi wyjątkami), więc rozpoczęłam poszukiwania wzoru idealnego. Wybór Ani padł na Stefii Flower od Akiya Handmade.






Jak Wam się podoba taka wersja tej chusty? 

Wzór na Steffi Flower jest darmowy, w formie graficznej możecie pobrać go tutaj <klik>. Osoby, które nie potrafią korzystać z wzorów mogą spróbować swoich sił, gdyż autorka prowadzi swój kanał na YT, gdzie pokazuje trudniejsze fragmenty <klik>. Powiem szczerze, że nawet osoba mocno początkująca da sobie z nim radę :) Spróbujecie?

Chusta jest barwna, więc postanowiłam zgłosić ją na październikowe wyzwanie w Szufladzie - Multikolor. Szczegóły i zasady wyzwania znajdziecie tutaj <klik>.


To wszystko na dziś. Miłego i kreatywnego dnia Wam życzę :)

niedziela, 3 października 2021

126. Uchwycić wakacyjne wspomnienia...

Witajcie Kochani, dziś zapraszam Was w podróż sentymentalną... Cofniemy się do pięknych, wakacyjnych dni i wojaży z nimi związanych.
Któż z nas nie kocha wakacji. Słońce, woda, plaża... A może góry? To czas regeneracji sił, odpoczynku, rodzinnych wyjazdów i urlopów. Teraz, gdy za oknem deszcz i dni są zdecydowanie chłodniejsze, chciałam zachęcić Was do wykonania albumu/ pamiętnika na wakacyjne wspomnienia.
Scrapbooking to nadal dla mnie nowa technika, więc wybaczcie niedociągnięcia, które dostrzega mój wewnętrzny krytyk ;)
Wykorzystałam bazę notesową o wymiarach 20x20 cm oraz zestaw do scrapbookingu "Seafaring adventure" od IDT Collection, do kupienia tutaj <klik>.


Poniżej kilka przykładowych stron. Znajdziecie tutaj kieszonki na zdjęcia, miejsca na notatki, zapiski... Ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia. 







Co myślicie o takiej formie przechowywania wakacyjnych wspomnień? A może macie inny sprawdzony sposób na przechowywanie pamiątek z podróży? Podzielcie się swoją opinią w komantarzu. 

Na dziś to tyle :) Przesyłam moc pozdrowień i życzę miłego dnia.

środa, 29 września 2021

125. Trochę prywaty- wymianka z Justyną z Trzeciego Pokoju.

Witajcie. Dziś odrobinka prywaty, a mianowicie opowiem Wam o efektach wymianki rękodzielniczej. Będzie dużo czytania i oglądania- zapraszam :)

Wszystko zaczęło się dość spontanicznie od wpisu Justyny na jej blogu- postu Duże i małe, w którym prezentowała przepiękne zakładki wykonane metodą decu. Zakochałam się zwłaszcza w tych z damami  Williama Clarke'a Wontnera. W komentarzu zaproponowałam wymiankę, na którą Justynka bardzo ochoczo przystała. 

Umówiłyśmy się, że wykonam dla niej chustę na szydełku. Zaproponowałam motki w kolorach, które Justyna lubi, wybrała jeden z nich i zabrałam się do pracy. Nie ustalałyśmy wzoru- ten miał być niespodzianką. Wybrany motek to włóczka melanżowa, więc dobrą chwilę zastanawiałam się co wybrać, by wzór nie zaginął. Mój wybór padł na Klementynę od Niny Prejznar- ażurowy, powtarzalny, ale przede wszystkim niesamowicie delikatny, urokliwy i kobiecy. Czyli dokładnie taki, jak nasza Justyna.

Sami oceńcie czy był to dobry wybór :)





A takie cuda dostałam w zamian :) 


Justyna miała nie lada wyzwanie. Zapewne wiecie, że namiętnie "pochłaniam" książki, zwłaszcza kryminały. Zapytałam, czy jest w stanie wykonać dla mnie zakładkę, która oddaje ich klimat. Nie spodziewałam się jednak, że tych zakładek będzie ilość hurtowa...

Spójrzcie, jakimi cudami zostałam obdarowana.

Zakładki decu, które wywołały to zamieszanie ;)




Zakładki "kryminalne"


Pozostałe... W trakcie robienia zdjęć zorientowałam się, że jedną już "podwędziła" córka ;)


Piękne, prawda? Nie umiem wybrać jednej naj, bo każda ma w sobie tyle uroku. Zdolna ta Justynka... 

Wisienką na torcie jest ręcznie malowana torba. Nie wiem, jak ona to robi, ale ma się ochotę dotknąć tego motyla i sprawdzić czy aby nie jest żywy... Pozwalam Wam pozazdrościć ;)





Sztuka dla ducha, ale nie zabrakło też czegoś dla ciała ;) Czekolada w cudnym ubranku i karteczka z takimi komplementami, że chyba w piórka obrosnę ;) Dziękuję Kochana, niezmiernie miło mi, że nadarzyła się okazja, by lepiej się poznać <3


A Wy lubicie takie wymianki? Chętnie bierzecie w nich udział?

To wszystko na dziś. Obiecuję, że nadrobię zaległości i będę zaglądała do Was częściej, a tymczasem życzę miłego dnia!

131. Bombki z folklorystycznym akcentem

 Witajcie Kochani... Ostatnio pomęczyłam Was trochę moimi szydełkowymi projektami. Dziś na odmianę biegnę pochwalić się haftem krzyżykowym :...