niedziela, 15 maja 2022

180. Merenneito, czyli Syrenka od Szydło w dłoń

Witajcie Kochani, dziś wpadłam by pokazać Wam Merenneito od Szydło w dłoń.
Chusta powstała już chwilę temu, ale na blogu dopiero ma premierę...
Merenneito oznacza syrenkę. Moim pierwszym skojarzeniem była Arielka, postać z Małej Syrenki. A skoro dziecięce skojarzenia, to i kolor wybrałam "dziewczyński",
jak to określiła moja córcia.
Amarantowy motek od Kokonków, kubek kawy i szydełko w dłoń! 
 

A tak prezentuje się gotowa chusta.





 Wzór jest powtarzalny, ażurowy i pozwala na kilka kombinacji. Syrenkę można wykonać z reliefami bądź bez, z lustrzanym odbiciem, ale również bez niego. Niezależnie od przyjętych przez Was zasad chusta wyjdzie niepowtarzalna! Szczerze polecam, bo z wzorem pracuje się bardzo wdzięcznie, a z 1000 m chusta wychodzi pokaźnych rozmiarów.
Moja ma ponad 2 metry rozpiętości ;)

PS. Zauważyliście, że ponownie przemycam chustę jednokolorową?
 Nie samym ombre żyje człowiek :)
Spokojnego wieczoru!

sobota, 7 maja 2022

179. Alacati, co z szydełka spadła i trochę przestarzałych myśli...

 Witajcie Drodzy Czytelnicy.

Zapraszam Was do lektury kolejnego wpisu- tradycyjnie pisanego w biegu. Czasem sięgam pamięcią wstecz i tak się zastanawiam, jak to jest? Nasze babcie nie miały pralek automatycznych, samochodów, pole obrabiano końmi, nie maszynami rolniczymi. A mimo to, one jakoś nie pędziły przez życie, jak nasze pokolenie. Wszystko robimy siłą rozpędu- i to dosłownie z zegarkiem na ręku. Czy to symbol naszych czasów? 

Ale wróćmy do sedna dzisiejszego wpisu. Chciałam Wam pokazać kolejne cudo wyszydełkowane w ramach testów wzorów u Wyczarowane po godzinach. Tym razem Lidia stworzyła wzór na półokrągłą chustę o nazwie Alacati. Aby poczuć klimat wyobraźcie sobie urocze miasteczko z portem jachtowym, kamiennymi domkami, wąskimi uliczkami... To właśnie on stał się inspiracją do stworzenia tegoż wzoru. Czy autorce udało się stworzyć urokliwy wzór? Oceńcie sami!





Chustę wykonałam z włóczki od Izabelove Motki, własna kompozycja kolorów- dość odważna, nie ma co- poszalałam z kolorami ;)

Do wykonania chusty użyłam szydełka 2,75 mm i zużyłam około 1580 metrów włóczki.

Po blokowaniu chusta osiągnęła 164x 58 cm. Taka idealna by się nią owinąć, ale nie jest kolosalnych rozmiarów, jak większość moich chust :) Wzór jest powtarzalny, więc nie ma najmniejszych problemów by wykonać ją mniejszą bądź większą- wedle indywidualnych upodobań.

Wzór na Alacati kupicie tutaj <klik>.

***

Drugą część wpisu poświęcę postępom nad HAEDem. Pewnie zauważyliście, że nie było jeszcze podsumowania poprzedniego miesiąca. Wynika to z faktu, że czuję się nieco zawiedziona, gdyż postępy nie są imponujące. Przybyło około 2 000 krzyżyków. Lepsze to, niż nic. Najważniejsze, że cały czas do przodu.

***

To wszystko na dziś. Dziękuję, że wciąż tu ze mną jesteście i motywujecie by nadal tworzyć, pisać posty i być tu z Wami. 

Miłego dnia!

niedziela, 1 maja 2022

178. Kanoya od Wyczarowane po godzinach.

 Witajcie Kochani.
Każda szydełkująca osoba prędzej czy później marzy, by zostać testerką wzorów. Zawsze się śmieję, że to wskoczenie na wyższy level... To doskonała okazja by wykorzystać swoje doświadczenie, czegoś się nauczyć i poznać zdolne osoby.

Muszę się Wam pochwalić, że moje marzenie się spełniło. Dołączyłam do grona testerek Wyczarowane po godzinach.

Pierwszym wzorem, z którym przyszło mi się zmierzyć jest Kanoya, którą prezentuję poniżej.






Na szydełku już kolejne cudo od Wyczarowane po godzinach, więc niedługo zaprezentuję Wam kolejny nowy wzór.  A tymczasem życzę miłego długiego weekendu!
Buziaki

PS. Biegnę nadrobić zaległości na Waszych blogach! Dziękuję za Waszą obecność i komentarze <3


piątek, 22 kwietnia 2022

177. Esme cała na niebiesko...

 Witajcie, 
dzisiaj zaprezentuję Wam Esme (wzór do kupienia tutaj <klik>) od Tresowanego Szydełka Jacka. Wzór prosty, powtarzalny i bardzo efektowny.

Do jego wykonania użyłam motka cotton od Kokonki.pl w kolorze niebieskim. Pracowałam szydełkiem 3,5 mm, zużyłam 1400 metrów włóczki. Chusta wyszła bardzo duża i w moim odczuciu śliczna :)



Lubicie chusty jednokolorowe?

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

176. Mgiełka, czyli SUMU od Szydło w dłoń

Witajcie, staram się w miarę regularnie publikować,
a mimo to wciąż jestem w tyle, bo tak dużo się u mnie dzieje.
 
W marcu miałam przyjemność wziąć udział w testach u Dagny Korosackiej, znanej jako Szydło w dłoń. Jej twórczość jest dość charakterystyczna i cechuje się dużą ażurowością. W swoich przepastnych zapasach mam kilka motków o długości 1000 m. Kiedyś uważałam, że to rozmiar idealny, dziś jest nieco problematyczny. Wymagające i bardziej zdobne wzory pożerają zdecydowanie więcej włóczki. Na szczęście jest wiele wzorów, na które ten tysiąc wystarczy i właśnie o takim wzorze Wam dziś opowiem.



Sumu, bo taką nazwę nosi testowany przeze mnie wzór, to inaczej mgiełka. Wybrałam motek od Kokonki.pl w odcieniach beżu i niebieskiego. Gotowa chusta osiągnęła dość słuszne wymiary. Po blokowaniu było to 188x66 cm.




Wzór można zakupić bezpośrednio u autorki lub poprzez serwis Raverly <klik>.
Najfajniejsze we wzorze jest to, że jest on dwustronny. Niezależnie jak chustę założycie będzie wyglądała dobrze i ozdobnie :)

Jak Wam się podoba? Niebawem pokażę Wam równie interesujący wzór Dagny, który z powodzeniem można wykonać z 1000 m. Może Was zainspiruje do uwolnienia zalegających moteczków ;)
 
Przesyłam moc serdeczności i życzę Wam miłego dnia! Buźka

piątek, 8 kwietnia 2022

175. Jeden UFOK mniej...

 W zeszłym roku pod wpływem chwili kupiłam mozaikę diamentową (obiecuję, że niebawem Wam ją pokażę). Moje dzieciaki zafascynowane nowością również chciały spróbować. W ten sposób stałam się szczęśliwą posiadaczką trzech zestawów do wyklejania. Jak niełatwo się domyślić, moje szczęście nie trwało długo, bo jak wiadomo "dzieci się nudzą" i to nie tylko w czasie deszczu, jak śpiewał Kabaret Starszych Panów. Wszystkie trzy zostały rozpoczęte i żadna nie skończona. Entuzjazm szybko wyparował. A to już zakrawa na tragedię...

Jak się powiedziało A, trzeba powiedzieć też B. Robiąc porządki stwierdziłam, że te trzy "wyrzuty sumienia" zabierają sporo miejsca, są niewygodne w przechowywaniu i łatwiej będzie je skończyć, oprawić i powiesić w dziecięcym pokoju. Z uporem maniaka zabrałam się do pracy i oświadczam, że jeden UFOK poskromiony!

Nawet nie wiecie, jak mnie cieszy ta wygrana bitwa :)
Ze szczęścia mam ochotę zaśpiewać, jak Pharrell Williams:
"Because I’m happy
Clap along if you feel like happiness is the truth
Because I’m happy
Clap along if you know what happiness is to you"



Muszę jeszcze pomyśleć, jak tę mozaikę oprawić, bo część diamencików jest wypukła.
 Ale tym będzie się martwił już mój punkt opraw ;) 

UFOKa zgłaszam do zabawy Uwalniamy Ufoki w grupie Świry Rękodzieła Inspirują


Jeden UFOK mniej, a radość ogromna.
Niesiona na skrzydłach szczęścia mknę poskramiać kolejne zaległości!
Buźka

środa, 6 kwietnia 2022

174. Lukrecja

 Dzisiaj zapraszam Was na spotkanie z Lukrecją od MotaNiny. 
Ci, którzy mnie obserwują i regularnie śledzą moje wpisy, zdążyli z pewnością zauważyć, że bardzo często sięgam po wzory Niny. Na moim szydełku gościła już Klementyna <klik>, Latifa <klik> czy Brooke <klik>.

Tym razem, jak wspomniałam, pokusiłam się o Lukrecję. Wzór tuptał za mną od dawna, jakoś zawsze brakowało odpowiedniego motka... Nie żeby mi ich ogólnie brakowało, ale takiego "Miecia" na Lukrecję jeszcze nie było.
 Niestety mam paskudną cechę, która nie ułatwia mi życia- lubię, jak jest wszystko idealnie. Musi mi wszystko ze sobą współgrać: wzór, kolor i to "coś". Jak nie ma "cosia" to potrafię pruć i szukać kolejnego wzoru. Metodą prób i błędów musi wyjść cudo... Ktoś powie- to dobrze. Może i dobrze, ale ile ja sobie pracy czasem dokładam ;)

Ale wracając do sedna- bo dygresji u mnie zawsze pod dostatkiem- z fajnego motka od Izabelove Motki udziergała mi się taka oto chusta.



Wzór na to cudo kupicie m.in. na ETSY <klik>.
Dopiero pisząc post zorientowałam się, że wszystkie zdjęcia robione są w oddali (w roli fotografa amatora- moja córka Alicja) i nie mam zbliżenia na chustę, która już dawno jest u nowej właścicielki. Na osłodę zostawię postępy prac- tam nieco widać, jakim cudownym wzorem jest Lukrecja :)



Zastanawiam się czy Wy też macie swoich ulubionych projektantów- niezależnie czy mowa o hafcie, szydełku czy innej dziedzinie rękodzieła. Pochwalcie się swoimi przemyśleniami, a ja już się z Wami żegnam. Przesyłam pozdrowienia i dziękuję, że ze mną jesteście <3

180. Merenneito, czyli Syrenka od Szydło w dłoń

Witajcie Kochani, dziś wpadłam by pokazać Wam Merenneito od Szydło w dłoń . Chusta powstała już chwilę temu, ale na blogu dopiero ma premier...