poniedziałek, 23 listopada 2020

63. Gwiazdy, gwiazdeczki...

Hej :)
W ostatnim poście wspominałam, że kolejnym hasłem w zabawie "Kości zostały rzucone: była gwiazdka wskazana przez 5 i 2 oczka wyrzucone na kostkach.
Byłam zachwycona tymże hasłem, bo od razu przyszedł mi na myśl płatny wzór od Zagubionego Szydełka"Gwiazdki".

Moja prywatna gwiazdeczka- Daria- wybrała sobie śliczną włóczkę o dość ciekawym kolorze- nie jest to 100% róż, wpada lekko w odcień lawendowy. Szkoda, że mimo mych prób zdjęcia nie oddają w pełni tego koloru, ale uwierzcie mi na słowo- jest cudny. Pierwszy raz pracowałam na włóczce z domieszką moheru. Delikatne "włoski" z pewnością byłyby nie lada utrudnieniem, gdybym zmuszona była pruć, ale na szczęście tym razem obyło się bez wpadek...

Gotowa chusta prezentuje się naprawdę cudnie- wzór mimo, że niezwykle prosty, zadowoli niejedną małą księżniczkę. I przede wszystkim nie wymaga od szydełkującej wygórowanych umiejętności- oczko, słupek i każdy podoła.





Na zakończenie jeszcze garść danych technicznych. Chustę wykonałam szydełkiem 3 mm. 
Wzór rozpisany jest na 400 m włóczki, aczkolwiek powiem Wam szczerze, że to zbyt mała ilość. Wprawdzie przerabiam niezbyt ciasno, a może to kwestia włóczki jakiej użyłam do wykonania, ale poszło mi prawie 600 m. Nie mierzyłam chusty, ale wymiarami idealna dla 6-8 letniej dziewczynki.
W najbliższym czasie powstaną jeszcze dwie chusty wykonane tym wzorem, więc trzymajcie kciuki bym nie padła przy tej monotonii ;P

"Gwiazdeczki" zgłaszam do zabawy u Ani w Kreatywnej Jacewiczówce.


Ps. Obiecuję, że kolejny post będzie poświęcony haftowi, bo go ostatnio dość mocno zaniedbałam, a wiele się w tym zakresie u mnie dzieje.
Buziaki dla Was

 

środa, 18 listopada 2020

62. Liściak, czyli moja interpretacja motywu liścia w zabawie Kości zostały rzucone...

 Hej kochani, nie wiem, jak Wy, ale ja cały czas ostatnio jestem w biegu. Dzisiejszy projekt skończony został niemalże przed tygodniem, a dopiero dziś ujrzy światło dzienne...

Ale po kolei. W październiku wylosowanym hasłem w zabawie w Kreatywnej Jacewiczówce ponownie był liść. Jak pamiętacie, już mierzyłam się z tym hasłem. Tym razem postanowiłam stworzyć chustę, znaną pod nazwą Liściak. Wzór znalazłam na Pinterest i zabrałam się do pracy. Niestety różne sytuacje życiowe sprawiły, że projekt nie został ukończony w poprzednim miesiącu. 

Korzystając z ostatnich podrygów pięknej, jesiennej pogody zrobiłam krótką sesję fotograficzną. Zapraszam do oglądania ;) Mam nadzieję, że się Wam podoba.





Wykorzystałam motek z jesiennej kolekcji Kolorowych włóczek o cudnej nazwie "Słoneczna lawenda".
Motek znajdziecie tutaj <klik>.


Użyłam szydełka 3 mm i włóczki o długości 1000 metrów. Chusta wyszła piękna i dość duża ;)

Oczywiście zgłaszam ją do zabawy "Kości zostały rzucone" u Ani i już przyznaję się, że listopadowym hasłem jest GWIAZDKA- mam nadzieję, że tym razem uda mi się dotrzymać terminu.



Pozdrawiam Was serdecznie <3

środa, 11 listopada 2020

61. Sislove HC, czyli efekt wspólnego dziergania w Klubie Twórczych Mam

Witam Was po raz kolejny na łamach mojego skromnego bloga. Dziś zaprezentuję Wam swój projekt, który powstał w ramach wspólnego dziergania w Klubie Twórczych Mam.


 Wspólne Sale i Cale cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Klub Twórczych Mam wyszedł na przeciw swoim czytelniczkom i również postanowił zorganizować taką akcję. Wspólnie z projektantkami wybrałyśmy wzór niebanalny i wyjątkowy. Zdecydowałyśmy się na półokrągłą wersję SisLove od Joanny Grzelak. Wzór jest darmowy i do pobrania na stronie raverly.com <klik>.
Piękny, prawda?

Miałam przyjemność pracować na włóczce od jednego ze sponsorów naszej zabawy.


Kolorowe włóczki, kolorowe motki podarowały na ten cel przepiękny motek, o wdzięcznej nazwie "Jagodowa babeczka" kol. 95- do nabycia tutaj <klik>.


Zużyłam niespełna 1800 m włóczki. Chusta osiągnęła wymiary 220x 56-57 cm.
Wykonałam zakończenie numer dwa.
A o to jak prezentuje się moja chusta w trakcie powstawania i w pełnej okazałości.


Część pierwsza mojej chusty


Część druga i pojawienie się pięknych, subtelnych fioletów.



W trzeciej części do głosu dochodzą głębokie, jagodowe odcienie...






Nie ukrywam, że wzór jest dość wymagający i konieczna jest pełna koncentracja przy jego wykonywaniu. Nie obyło się bez pomyłek i prucia, ale efekt końcowy rekompensuje wszelkie niedogodności. Schemat jest bardzo dobrze rozpisany, więc zachęcam Was do spróbowania swych sił, bo naprawdę warto :)

Wraz z zakończeniem tegoż projektu rozchodzą się moje drogi z Klubem Twórczych Mam. To jedna z najlepszych decyzji, które podjęłam w ostatnim czasie.
Dziękuję wszystkim, którzy śledzili moje poczynanie na łamach KTM. Dziękuję za wsparcie i każdy komentarz, który dodawał mi sił i motywacji do dalszego działania.
To był niezwykle intensywny rok, za który serdecznie dziękuję 
pozostałym projektantkom z zespołu Klubu Twórczych Mam. 
Czas na nowy rozdział życiu i kolejne wyzwania :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnej środy.
Buziaki

czwartek, 5 listopada 2020

60. Wielkie testowanie, czyli przygoda Świrów Rękodzieła z wzorami od Coricamo.

Miło mi gościć Was na swoim blogu :)
Dziś wprowadzę Was w klimat bożonarodzeniowy... 
Będę szybsza niż Last Christmas w galeriach handlowych, a wszystko za sprawą Coricamo i możliwości testowania zestawu do wykonania bombki wraz z zespołem Świrów Rękodzieła.
Ja wybrałam dla siebie śliczną bombkę z chatką.


Zestaw do haftu zawiera:1 kulę styropianową o średnicy 12 cm, kanwę typu Aida (100% bawełna) o gęstości 54 oczka/10cm (14ct), tasiemkę, mulinę, igłę oraz kolorowy wzór graficzny i znajdziecie go tutaj <klik>

Jesteście ciekawi, jakie wzory wybrały pozostałe projektantki? To zajrzyjcie koniecznie na bloga <klik>.

Haft już rozpoczęłam, choć póki co jeszcze jest go niewiele.


O tym, jak wygląda gotowa bombka w moim wykonaniu będziecie mogli przekonać się w najbliższym czasie, a ja pozostając  w temacie zestawów do haftu, chciałam pokazać Wam, co dostałam za udział w koralikowym kursie Teresy pod patronatem Coricamo.



Sponsorowi wspólnej zabawy dziękuję za ten piękny zestaw, a Teresie za zorganizowanie tak interesującego kursu. A Was kochani zachęcam, do korzystania z takich inicjatyw- pogłębiania wiedzy i odkrywania nowych horyzontów nigdy za wiele ;) 
Miłego dnia

poniedziałek, 2 listopada 2020

59. Czytelnicze podsumowanie- wrzesień i październik

 W dniu dzisiejszym post z podsumowaniem czytelniczym. 

Będzie zbiorowo, bo do omówienia mam dwa miesiące, w ciągu których przeczytałam cztery książki.

24. Władysław Gołkiewicz "Dorastanie w cieniu wojny", str. 256

(8458/3660)


Sześcioletni Bogdan zupełnie nie rozumie słowa „wojna”, ale wie, że nie może ona oznaczać niczego dobrego. Dla niego i jego rodziny, mieszkającej w Kowlu, nadchodzą trudne czasy – wszyscy mają wkrótce zostać zesłani na Sybir. W sylwestrową noc 1939 roku cała czwórka decyduje się nielegalnie przekroczyć Bug i zacząć nowe życie w obcym mieście. Czekają ich lata tułaczki, biedy i ciężkiej pracy. Ale dopóki są razem, wierzą, że będą w stanie przetrwać wszystko, co przyniesie im los…
„Dorastanie w cieniu wojny” to osobista i przejmująca opowieść o sile rodzinnego ciepła w świecie naznaczonym okrucieństwem. A w tle – echa wielkiej historii opowiedzianej z perspektywy wchodzącego w dorosłość człowieka.

Szczegółową recenzję znajdziecie tutaj -(Nie)Wybredne recenzje.


25. Gabriela Gargaś "Lato utkane z marzeń", str. 368

(8826/3660)


W małym bieszczadzkim miasteczku czas płynie leniwie. W ogrodzie przy Różanym Pensjonacie rozkwitają róże, a serce Michaliny tęskni za mężczyzną, którego pokochała pewnego zimowego wieczoru. Jej wybranek jednak odwiedza ją zdecydowanie zbyt rzadko, przez co ich miłość zostaje wystawiona na próbę.
Sielską atmosferę zburzy przybycie tajemniczego Przemka, który spróbuje oczarować Michalinę i skraść jej serce. Czy uda mu się sprawić, że dziewczyna zapomni o ukochanym?
W malowniczej scenerii goście pensjonatu przeżyją niezapomniane chwile, a ich los się odmieni i dostaną od życia drugą szansę.

Odsyłam Was do mojej recenzji- <klik>


26. Aurelia Blancard "Uściski", str.288

(9114/3660)


Lidia jest tłumaczką i mieszka we Francji. Pewnego dnia dostaje zlecenie z policji – ma przetłumaczyć list znaleziony u młodej samobójczyni. Treść listu wzbudza w niej podejrzenia. Czy pisząca chciała odebrać sobie życie? A może to szyfr? Kiedy przyjeżdża siostra zmarłej, Adriana, Lidia towarzyszy jej jako tłumaczka podczas przesłuchania na policji i oferuje dalszą pomoc. Mimowolnie wplątuje się w ciąg dziwnych zdarzeń i odkrywa coraz bardziej niepokojące sekrety z życia zmarłej dziewczyny. Jednocześnie w mieście zaczynają ginąć kobiety: samotne, nieznające języka, mieszkające z dala od rodziny - emigrantki.

Więcej na temat tej książki znajdziecie na moim blogu czytelniczym tutaj <klik>.


27. Adam Molenda "Wiedźmy piwne", str.285

(9399/3660)


Wiedźmy Piwne to książka o tym, jak przypadek potrafi skomplikować ludzkie życie. Ewa,
szczęśliwa młoda mężatka i mama, staje nagle w obliczu sytuacji, która przerosłaby każdego. Na
kartach powieści łzy mieszają się z groteską, prowadząc do konkluzji, że o miłość i szczęście należy
walczyć niezależnie od przeciwności losu.

Recenzja- <klik>

A Wy znajdujecie coś dla siebie wśród przywołanych tu pozycji książkowych?
Pozdrawiam serdecznie

131. Bombki z folklorystycznym akcentem

 Witajcie Kochani... Ostatnio pomęczyłam Was trochę moimi szydełkowymi projektami. Dziś na odmianę biegnę pochwalić się haftem krzyżykowym :...