środa, 29 września 2021

125. Trochę prywaty- wymianka z Justyną z Trzeciego Pokoju.

Witajcie. Dziś odrobinka prywaty, a mianowicie opowiem Wam o efektach wymianki rękodzielniczej. Będzie dużo czytania i oglądania- zapraszam :)

Wszystko zaczęło się dość spontanicznie od wpisu Justyny na jej blogu- postu Duże i małe, w którym prezentowała przepiękne zakładki wykonane metodą decu. Zakochałam się zwłaszcza w tych z damami  Williama Clarke'a Wontnera. W komentarzu zaproponowałam wymiankę, na którą Justynka bardzo ochoczo przystała. 

Umówiłyśmy się, że wykonam dla niej chustę na szydełku. Zaproponowałam motki w kolorach, które Justyna lubi, wybrała jeden z nich i zabrałam się do pracy. Nie ustalałyśmy wzoru- ten miał być niespodzianką. Wybrany motek to włóczka melanżowa, więc dobrą chwilę zastanawiałam się co wybrać, by wzór nie zaginął. Mój wybór padł na Klementynę od Niny Prejznar- ażurowy, powtarzalny, ale przede wszystkim niesamowicie delikatny, urokliwy i kobiecy. Czyli dokładnie taki, jak nasza Justyna.

Sami oceńcie czy był to dobry wybór :)





A takie cuda dostałam w zamian :) 


Justyna miała nie lada wyzwanie. Zapewne wiecie, że namiętnie "pochłaniam" książki, zwłaszcza kryminały. Zapytałam, czy jest w stanie wykonać dla mnie zakładkę, która oddaje ich klimat. Nie spodziewałam się jednak, że tych zakładek będzie ilość hurtowa...

Spójrzcie, jakimi cudami zostałam obdarowana.

Zakładki decu, które wywołały to zamieszanie ;)




Zakładki "kryminalne"


Pozostałe... W trakcie robienia zdjęć zorientowałam się, że jedną już "podwędziła" córka ;)


Piękne, prawda? Nie umiem wybrać jednej naj, bo każda ma w sobie tyle uroku. Zdolna ta Justynka... 

Wisienką na torcie jest ręcznie malowana torba. Nie wiem, jak ona to robi, ale ma się ochotę dotknąć tego motyla i sprawdzić czy aby nie jest żywy... Pozwalam Wam pozazdrościć ;)





Sztuka dla ducha, ale nie zabrakło też czegoś dla ciała ;) Czekolada w cudnym ubranku i karteczka z takimi komplementami, że chyba w piórka obrosnę ;) Dziękuję Kochana, niezmiernie miło mi, że nadarzyła się okazja, by lepiej się poznać <3


A Wy lubicie takie wymianki? Chętnie bierzecie w nich udział?

To wszystko na dziś. Obiecuję, że nadrobię zaległości i będę zaglądała do Was częściej, a tymczasem życzę miłego dnia!

wtorek, 21 września 2021

124. Zbiorcze zestawienie, bo dużo się dzieje...

Witajcie,
stali Czytelnicy zapewne zauważyli, że ostatnio jest mnie nieco mniej. Niestety, wbrew powszechnemu mniemaniu, że pomagają mi bieszczadzkie krasnoludki lub Chińczyk ukryty w szafie, moja doba nie chce się poszerzyć ani  wzdłuż, ani wszerz...

Dzisiejszy post będzie więc takim zbiorowym podsumowaniem pierwszej połowy września. Zapraszam do lektury wpisu.

Rozpocznę od scrapbookingu. Dla Świrów Rękodzieła przygotowałam wrzosową inspirację- prostą kartkę. Połączyłam żółty z fioletem, gdyż wyjątkowo to połączenie do mnie przemawia. Moim zamysłem było osiągnięcie totalnego minimalizmu, by zbyt ozdobna forma nie przyćmiła urody gałązki wrzosu. Jak myślicie, udało mi się to?


Oczywiście, by kartka mogła powstać, konieczna była eskapada do lasu. Ależ tam jest pięknie o tej porze roku! Wrzosowiska są naprawdę imponujące, a ich zapach urzeka...


***
We wrześniu zdecydowanie króluje jednak szydełko. Robiąc porządki zauważyłam, że mam sporo resztek sznurków 2 mm, które zostały z poprzednich projektów. Postanowiłam zatem pobawić się kolorami i wykorzystać je na torebki typu tulip bag, które znacie z moich poprzednich wpisów. Pierwsza to połączenie mojego ulubionego koloru jeans i jasnoniebieskiego, druga to ciemny szmaragd i dwa odcienie szarości. Tradycyjnie wykończyłam je dodatkami od PIMOtek. Jak Wam się podobają?



***
We wrześniu powstała również chusta o wdzięcznej nazwie Atena, której autorką jest Aneta Frugalska. Wzór bardzo wdzięczny, choć nieco wymagający. Wykonałam ją z motka od Kolorowych włóczek, kolorowych motków- jest to własna kompozycja kolorystyczna, która tak bardzo się spodobała, iż motek trafi do regularnej sprzedaży.





***
Pewnie wiecie, że "Kreatywna zabawa"  trwa w najlepsze i cieszy się coraz większym zainteresowaniem.


Kolejne dwie uczestniczki przygodę z malarską twórczością Oli ma już za sobą. Zapraszam Was do lektury wpisów Dagmary <Klik> oraz Agnieszki <Klik>. Dziewczyny podeszły do tematu w sposób zdumiewający! Jestem oczarowana ich interpretacją i za każdym razem wzrusza mnie, w jak różnoraki sposób każda z uczestniczek odbiera artyzm Aleksandry. 
Przed nami jeszcze dwie interpretacje i przyjdzie czas na podsumowanie zabawy. Kto czeka na post podsumowujący, który w pełni ukaże różnorodność prac uczestniczek zabawy?

To wszystko na dziś. Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was, a kolejne wpisy zaczną pojawiać się systematycznie.... Buziaki- lecę nadrobić zaległości i sprawdzić, co słychać u Was :)

poniedziałek, 13 września 2021

123. Nowy Haft na Nowy Rok- postępy z sierpnia.

Witajcie Kochani, ostatnio trochę zaniedbuję bloga i Was, mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. U mnie niezwykle pracowicie. Wpadam dziś tylko na momencik, by zaprezentować Wam moje sierpniowe postępy w zabawie u Ani- z lekkim opóźnieniem, ale siła wyższa...

Moje magnolie od Coricamo wyglądają na chwilę obecną tak:


Jeśli chcecie wiedzieć ile przybyło od lipca, to koniecznie zajrzyjcie do poprzedniego wpisu <klik>.

Niestety, to wszystko na dziś. Obiecuję, że następny wpis będzie "treściwszy" ;)

Miłego dnia!

 

180. Merenneito, czyli Syrenka od Szydło w dłoń

Witajcie Kochani, dziś wpadłam by pokazać Wam Merenneito od Szydło w dłoń . Chusta powstała już chwilę temu, ale na blogu dopiero ma premier...