wtorek, 1 czerwca 2021

101. UFOK-owy rok - podsumowanie maja.

 Cześć Kochani. Dziś będzie krótko. Obiecywałam sobie wiele, a niewiele z tego wyszło...

Chyba za Waszą radą muszę przestać planować, a więcej iść na żywioł. Prawdę mówiąc, nad Alicją posiedziałam tylko w trakcie weekendu majowego, reszta miesiąca mi uciekła i to dosłownie! Czas pędzi jak szalony... Prace w ogrodzie zabierają mi ostatnio sporo czasu, więc moje postępy są, aczkolwiek niezadowalające.



Niestety, przy takiej ilości kolorów i pojedynczych krzyżyków czasem efekty są mało widoczne.. Ale nie zniechęcam się, wierzę, że kiedyś uda mi się skończyć tego kolosa. Najważniejsze, że z miesiąca na miesiąc jest coraz więcej :)

Przypominam też, o trwających zapisach do trwającej kreatywnej zabawy z okazji setnego postu  <klik>.  Skusicie się?

1 komentarz:

  1. Aga Ty to masz krasnoludki i na 100% skończysz. Tak to w kolosach jest i jak czytam czasem wypowiedzi niektórych dziewczyn, wolą małe hafty bo efekty szybciej widać niż własnie w kolosach. Druga sprawa często takie kolosy męczą i czasem trzeba odłożyć aby ze zdwojoną siłą usiąść przy nim kolejny raz. Dasz radę, a później będziesz się zachwycać:-)

    OdpowiedzUsuń

123. Nowy Haft na Nowy Rok- postępy z sierpnia.

Witajcie Kochani, ostatnio trochę zaniedbuję bloga i Was, mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. U mnie niezwykle pracowicie. Wpadam dziś t...