wtorek, 21 września 2021

124. Zbiorcze zestawienie, bo dużo się dzieje...

Witajcie,
stali Czytelnicy zapewne zauważyli, że ostatnio jest mnie nieco mniej. Niestety, wbrew powszechnemu mniemaniu, że pomagają mi bieszczadzkie krasnoludki lub Chińczyk ukryty w szafie, moja doba nie chce się poszerzyć ani  wzdłuż, ani wszerz...

Dzisiejszy post będzie więc takim zbiorowym podsumowaniem pierwszej połowy września. Zapraszam do lektury wpisu.

Rozpocznę od scrapbookingu. Dla Świrów Rękodzieła przygotowałam wrzosową inspirację- prostą kartkę. Połączyłam żółty z fioletem, gdyż wyjątkowo to połączenie do mnie przemawia. Moim zamysłem było osiągnięcie totalnego minimalizmu, by zbyt ozdobna forma nie przyćmiła urody gałązki wrzosu. Jak myślicie, udało mi się to?


Oczywiście, by kartka mogła powstać, konieczna była eskapada do lasu. Ależ tam jest pięknie o tej porze roku! Wrzosowiska są naprawdę imponujące, a ich zapach urzeka...


***
We wrześniu zdecydowanie króluje jednak szydełko. Robiąc porządki zauważyłam, że mam sporo resztek sznurków 2 mm, które zostały z poprzednich projektów. Postanowiłam zatem pobawić się kolorami i wykorzystać je na torebki typu tulip bag, które znacie z moich poprzednich wpisów. Pierwsza to połączenie mojego ulubionego koloru jeans i jasnoniebieskiego, druga to ciemny szmaragd i dwa odcienie szarości. Tradycyjnie wykończyłam je dodatkami od PIMOtek. Jak Wam się podobają?



***
We wrześniu powstała również chusta o wdzięcznej nazwie Atena, której autorką jest Aneta Frugalska. Wzór bardzo wdzięczny, choć nieco wymagający. Wykonałam ją z motka od Kolorowych włóczek, kolorowych motków- jest to własna kompozycja kolorystyczna, która tak bardzo się spodobała, iż motek trafi do regularnej sprzedaży.





***
Pewnie wiecie, że "Kreatywna zabawa"  trwa w najlepsze i cieszy się coraz większym zainteresowaniem.


Kolejne dwie uczestniczki przygodę z malarską twórczością Oli ma już za sobą. Zapraszam Was do lektury wpisów Dagmary <Klik> oraz Agnieszki <Klik>. Dziewczyny podeszły do tematu w sposób zdumiewający! Jestem oczarowana ich interpretacją i za każdym razem wzrusza mnie, w jak różnoraki sposób każda z uczestniczek odbiera artyzm Aleksandry. 
Przed nami jeszcze dwie interpretacje i przyjdzie czas na podsumowanie zabawy. Kto czeka na post podsumowujący, który w pełni ukaże różnorodność prac uczestniczek zabawy?

To wszystko na dziś. Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was, a kolejne wpisy zaczną pojawiać się systematycznie.... Buziaki- lecę nadrobić zaległości i sprawdzić, co słychać u Was :)

8 komentarzy:

  1. Piękne prace! :) karteczka przeurocza - uwielbiam taką prostotę:) a wycieczki do lasu zazdroszczę;) i to bardzo, ja w tym roku może raz, może dwa razy odwiedziłam "kawałek" lasu... :)Torby bardzo praktyczne, a chusta wspaniale wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyno, mam to szczęście, że mieszkam w sąsiedztwie leśnej głuszy. Kocham las. Niesamowite uczucie, gdy sarny zaglądają ci na podwórko...

      Usuń
  2. Cudowne te Twoje torby, kolory fantastyczne;) Chusta przepiękna - to zestawienie kolorów jest boskie;) pozdrawiam SylwiaB

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne rzeczy tworzysz, ale prostota kartki mnie dzisiaj zachwyciła:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W prostocie tkwi siła. Nie od dziś wiadomo, że mniej znaczy więcej ;)

      Usuń

131. Bombki z folklorystycznym akcentem

 Witajcie Kochani... Ostatnio pomęczyłam Was trochę moimi szydełkowymi projektami. Dziś na odmianę biegnę pochwalić się haftem krzyżykowym :...